|
|
are – zawolal ze zdziwieniem Idrys. – Widzialem jednak na stepie stada wielbladow i bydla.ol– Te naleza do prorokab do „szlachetnych” i da kalifow... Tak... Dangalowieb z ktorych pokolenia wyszedl Mahdib i Baggarowieb ktorych naczelnikiem jest glowny kalif Abdullahib maja jeszcze dos? liczne stadab ale innym pokoleniom coraz trudniej zy? na swiecie.olTu NurcelcTadhil poklepal sie po zoladku i rzekl:ol– W sluzbie proroka mam wyzszy stopie?b wiecej pieniedzy i wyzsza wladzeb ale brzuch mialem wiekszy w sluzbie chedywa...olLecz zmiarkowawszyb ze moze za duzo powiedzialb po chwili dodal:ol– Ale to wszystko przeminieb gdy prawdziwa wiara zwyciezy.olIdrysb sluchajac tych slowb mimo woli pomyslalb ze jednak w Fajumieb w sluzbie u Anglikowb nigdy glodu nie zaznal i o zarobki bylo mu latwo wiec zasepil sie mocno.olPo czym jal dalej pyta?:ol– Jutro przeprowadzisz nas do Omdu |